Katy Perry postanowiła uderzyć w listę przebojów piosenką, która z pewnością będzie brała udział w wyścigu o tegoroczny hit lata. Jej nowy singiel „California Gurls” jest bowiem bardzo chwytliwy, nieskomplikowany i idealnie nadaje się do słuchania w upalne dni.
California Gurls to dopiero zapowiedź tego, co się wydarzy 24 sierpnia, gdyż właśnie wtedy w dobrych sklepach muzycznych pojawi się nowy album Katy Perry „Teenage Dream”. Będzie to druga płyta wokalistki. Ze względu na to że pierwszy krążek Kate z 2008 r. był wielkim hitem z czterema głośnymi przebojami, możemy spodziewać się, że nowy album będzie ca najmniej równie chwytliwy. Bo z pewnością nowy singiel jest.
„California Gurls” Kate nagrała w duecie ze słynnym raperem Snoop Dogiem. Jak sama artystka twierdzi ma on stanowić odpowiedź na „Empire State of Mind” Jaya-Z i Alicia Keys wysławiającym Nowy Jork, „... Nowy Jork ma swój własny hymn, ale co do cholery stało się z Los Angeles? Co z Kalifornią? Już dawno nie mieliśmy piosenki o Zachodnim Wybrzeżu, zwłaszcza z perspektywy dziewczyny”. Dlatego Kate postanowiła sprostać wyzwaniu i napisała hymn dla słonecznej Kalifornii.
„California Gurls” to wesoły i niesamowicie słodki kawałek, który idealnie sprawdzi się podczas letnich imprez. Jeżeli nie wierzycie to go po prostu przesłuchajcie:








