W brytyjskich sklepach przed świętami bardzo dużą popularnością, cieszy się urządzenie zwane „FoodWatcher”, czyli „Kontroler jedzenia”. Chyba klienci decydujący się na ten zakup, mają nadzieję, że w końcu znaleźli sposób, aby uniknąć poświątecznej nadwagi.
Urządzeni jest niewielki. Swoim wyglądem przypomina odtwarzacz mp4. Nie odtwarza ono jednak żadnej muzyki. Zamiast dźwięków, wysyła do mózgu słabe impulsy elektryczne. Twórcy urządzenia twierdzą, że emitowane przez urządzenie impulsy elektryczne działają na struktury nerwowe, które odpowiadają odpowiadające za uczucie sytości. „FoodWatcher” ma za zadanie tak oszukać nasz mózg, aby myślał, że zjedliśmy syty obiad, chociaż w rzeczywistości nie wzięliśmy do ust nawet kęsa.
Urządzenie nie jest dostępne w Polsce. Jego koszt w Wielkiej Brytanii to około 500 zł.








