Każdy z nas pamięta jak w dzieciństwie śniły mu się duchy i potwory.. Budziliśmy się z krzykiem i wyobrażaliśmy sobie różne istoty czające się na nas w szafie. To było w dzieciństwie, jednak co zrobić, jeśli takie koszmary zdarzają nam się do dnia dzisiejszego?
Koszmary senne w okresie dziecięcym są objawem kształtowania się wyobraźni, sumienia i abstrakcyjnego myślenia. Dziecko postrzega świat jako duży, nierealny i myli rzeczywistość z bajkami. Jest to więc naturalny i potrzebny proces u młodego człowieka. W dorosłym życiu bywa inaczej. Nasz system postrzegania rzeczywistości jest już w pełni ukształtowany, potrafimy odróżnić fikcję od prawdy, tak więc koszmary senne nie są pozytywną oznaką.
Złe sny zdarzają się z wielu powodów. W większości przypadkach mają za zadanie regulację negatywnych emocji. W taki sposób nasz mózg radzi sobie z przetwarzaniem emocji. Na co dzień, kiedy spotyka nas wiele stresów i przykrości mechanizmy obronne wypierają negatywne myśli. Dopiero we śnie budzi się nasza podświadomość i „wyrzuca” skumulowane lęki, troski, smutki czy stresy.
W dzieciństwie mamy bardziej fantastyczne sny niż w dorosłości. Dzieci najczęściej cierpią na sny z kosmitami, potworami, duchami i szatanami. Dorośli natomiast mają bardziej realne sny, że znajdują się w jakieś krępującej sytuacji, są nadzy, tracą pracę, dom, rodzinę. Częstym koszmarem jest także wypadek, topienie się, spadanie lub ucieczka.
Najbardziej narażone na koszmary są osoby, które prowadzą stresujący tryb życia i są zamknięte w sobie; osoby neurotyczne, które zamartwiają się drobnostkami i wyszukują mnóstwo problemów; po traumatycznych wydarzeniach, śmierci bliskiej osoby, rozwodzie, przeprowadzce, zmianie pracy. Wszystkie stresujące sytuacje budzą w nas negatywne myśli, które dają o sobie znać podczas snu.
Co zrobić aby mieć spokojną noc?
Najważniejszy jest relaks, szczególnie przed snem. Wyciszenie się podczas wieczornej kąpieli, odprężający masaż czy miła rozmowa z kimś bliskim potrafi zdziałać cuda. Wieczorem nie należy wzbudzać negatywnych emocji np. poprzez kłótnie, ciężką pracę ani rozwijać wyobraźnię. Kryminały i horrory zostawmy na inną porę dnia.
Często wystarczy zmienić miejsce snu, przenieść się do innego pokoju lub na inne łóżko. Niewygoda podczas odpoczynku także wpływa na nasz układ nerwowy.
Jeśli mimo wszystko senne koszmary nawiedzają nas co noc przez kilka miesięcy, powinniśmy udać się do psychologa. Podczas terapii możemy określić nasze lęki, dowiedzieć się co nas niepokoi i wspólnie z terapeutą rozwiązać nasz problem.
Wbrew pozorom sny nie są niezależne od nas. Często mamy wpływ na ich treść, gdyż jest to odzwierciedlenie naszych myśli. Dlatego zamiast biernie znosić zarwane nocki zmieńmy styl myślenia, atmosferę panującą sypialni lub relację z bliskimi. Czasem taka drobna zmiana może uleczyć nas z nawracających koszmarów.








