Dzieci uwielbiają słodycze i od najmłodszych lat są niemi obdarowywane i częstowane. Kochające babcie, przychodząc z wizytą zawsze przynoszą wnuczkom w prezencie czekoladę lub inne słodkości. Od batoników, chrupek, kolorowych napojów uginają się półki sklepików szkolnych.
Ciężko także wyobrazić nam sobie przyjęcie urodzinowe dla maluchów, albo kinderbal, bez jakiś słodkich przekąsek. Słodycze otaczają nasze pociechy ze wszystkich stron, a one z przyjemnością je konsumują. Tylko troskliwi rodzice, zastanawiają się, czy aby nie pozwalają swoim dzieciom na zbyt wiele. W końcu słodycze to puste kalorie, które nie mają żadnych wartości odżywczych, a za to są przyczyna próchnicy, czy otyłości. Zastanawiamy się więc, dawać, czy nie dawać naszym dzieciom słodycze? Jeśli nie to, jak jak przekonać malucha, aby ich wcale nie jadł, skoro on je tak uwielbia i są one tak łatwo dostępne. Jeśli pozwalać, to jak często i w jakich ilościach?
Oczywiście dzieci mogłyby żyć bez słodyczy, nawet z korzyścią dla zdrowia, ale jeśli jesteś zagorzałą przeciwniczką spożywania przez twoje dziecko jakichkolwiek słodkości, to pamiętaj, że całkowitą kontrolę masz nad pociechą tylko do pewnego momentu. Później będzie jadło słodycze w tajemnicy przed tobą. Zakazany owoc bardziej kusi, a batoniki, cukierki, czekoladki są produktem bardzo łatwo dostępnym. Lepiej, więc zamiast rygorystycznych zakazów, od najmłodszych lat uczyć dziecka racjonalnego odżywania. Naprawdę nic złego się nie stanie jeśli dziecko, nawet kilka razy w tygodniu zje kawałek czekolady, jeśli na co dzień jego dieta jest odpowiednio zbilansowana. Człowiek potrzebuje również węglowodanów prostych, które zawarte są w cukrze. Są one szybciej niż inne produkty zamieniane w energię i będą stanowiły doskonały jej zastrzyk podczas pieszej wycieczki, czy wyczerpującej zabawy.
Pamiętaj, że ucząc dziecko racjonalnego odżywania dawać przykład swoją postawą. Gdy sama na śniadanie wypijasz tylko kawę, lubisz podjadać przed telewizorem, a czekolada jest dla ciebie lekarstwem na wszystkie bolączki duszy, to ciężko będzie ci przekonać swoją pociechę, do racjonalnego odżywiania. Dzieci najchętniej jadają to co dorośli i z upodobaniem przejmują ich nawyki. Dlatego zawsze pamiętaj, aby twoje dziecko dostawało pełnowartościowe posiłki. Słodycze może jeść w niewielkich ilościach, jako przekąskę lub deser. Nie powinny one nigdy zastępować na przykład śniadania, albo być podawane przed obiadem. Jeśli dziecko naje się słodkości, nie będzie miało potem apetytu na normalny posiłek.
Również tak zwane „słodkie dni”, nie są najlepszym pomysłem. Jeśli pozwolimy dziecku zjeść coś słodkiego tylko raz w tygodniu, ale bez ograniczeń, możemy sprowokować jedzenie na zapas. Nasza pociecha, wiedząc, że będzie pozbawiona ulubionych przekąsek przez kolejne siedem dni, może wpaść na pomysł, aby najeść słodyczy na cały tydzień, a to może skutkować przejedzeniem i bólem brzucha. Lepiej, aby pozwalać na słodycze w codziennej diecie dziecka, ale w minimalnych ilościach.
Pozwalając dziecku na jedzenie słodyczy, warto uczyć go dbania o prawidłową higienę jamy ustnej. Szkliwo naszych milusińskich, jest o wiele słabsze niż dorosłych i bardziej narażone na próchnicę. Zadbaj, więc aby maluch dokładnie umył zęby po słodkim posiłku. Zadbaj także, aby twoja pociecha miała odpowiednią dawkę ruchu każdego dnia, najlepiej na świeżym powietrzu. Zachęcaj do uprawiania sportu, a wtedy twojemu dziecku na pewno nie będzie grozić nadwaga, pomimo, tego, że je słodycze.








